Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Pod koniec sierpnia 2014 roku włoska para Gisella i Gianni Cardia pojechali do Medziugorja, aby na miejscu pomodlić się w wielu trudnych sprawach i podziękować za dar małżeństwa. Przywieźli stamtąd małą figurkę Matki Bożej Królowej Pokoju, której pierwowzór stoi w Tihalijna. Po pewnym czasie w domu Cardia zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Przyjaciele, którzy przychodzili do nich na wspólną modlitwę, doświadczyli uzdrowień z drobnych dolegliwości. Jednak prawdziwy przełom miał dopiero nadejść. 21 kwietnia 2016 roku Gisella modliła się samotnie w pokoju. Nagle usłyszała szepty. „Myślałam, że Gianni ogląda telewizję, chciałam nawet zwrócić jemu uwagę, ale po chwili głos stał się tak wyraźny, że nie miałam wątpliwości: była tam” mówi nam Gisella. „Moje dziecko, moja córka. Jestem Najświętszą Dziewicą, nie bój się. Wybrałam Cię, ponieważ jesteś przepełniona miłością i nadzieją, a one są fundamentem życia” to pierwsze słowa, które Matka Boża wypowiedziała do Giselli. Po chwili zapewniła mnie, że wkrótce potwierdzi swoją obecność w ich domu. I rzeczywiście: wkrótce przywieziona z Medziugorja figurka zaczęła płakać krwawymi łzami. Łzy pojawiły się także na obrazie Jezusa Miłosiernego wiszącego w pokoju rodzinnym Cardia.

Trevignano Romano, 28 czerwca 2022
Przesłanie od Boga Ojca

Drogie dzieci, Ja wasz Ojciec, pragnę, aby każdy z was pamiętał, że często jestem tam, gdzie wy. Znam wszystkie Twoje potrzeby i wszystko, czego pragniesz, jak bardzo chciałabym, abyś przyszedł do mnie z ufnością i miłością! Nie daj się zwabić występkom, które prowadzą do całkowitej ruiny. Dzieci, miłość do was jest tak wielka, że ​​nie odczuwam takiej radości jak przebywanie wśród mężczyzn. Oto mówię tym, którzy są w stanie grzechu: nie lekceważcie tego wezwania miłości, bo inaczej nie będę mógł w was wejść, chciałbym, abyście strzegli się od grzechu. Patrzę na Ciebie, a Ty nie wiesz, że tu jestem i wołam Cię z wielką radością, zawsze chciałabym być przy Tobie z nadzieją, że kiedyś wrócisz do Ojca, to byłby piękny czyn miłości. Jestem żywym źródłem, pragnę być dla was nieskończoną radością, Mój Syn Jezus jest we mnie, a ja jestem w Nim, a nasza miłość Duch Święty nas łączy. Przyjdź i pij z tego źródła, a twoja radość będzie tak wielka aż do wieczności. Nie bądź obojętny na tę miłość, tylko w ten sposób będziesz błogosławiony, uwierz tej prawdzie. Wykorzystaj te trudne chwile, przestrzegaj pism świętych, a zwłaszcza dziesięciu przykazań. Dzieci, zawołajcie mnie chociaż raz imieniem „Ojcze”, a będziecie mieli pewność życia wiecznego. Mówię wam, dzieci, które pracujecie dla mojej Chwały i chcecie, abyście Mnie poznali i pokochali, że wasza nagroda będzie wielka i będziecie mieli o wiele więcej w wieczności. Wam, moi synowie kapłani, zachęcam was, abyście dawali poznać tę Ojcowską miłość, którą mam do was wszystkich w szczególności, musicie pracować, aby moja wola się spełniła, nie marnować czasu na sprawy tego świata i nie pozostawać bezczynnym, ale daj mi poznać, chcę tylko być kochany, a wam, którzy w tej chwili nie spełniacie mojej woli, mówię: Biada! Zwracam się do moich dzieci, mów o mnie, nie odrzucaj mnie, nie chcę wyrzeczeń, chcę miłości i szacunku. Spójrz na krucyfiks, Najświętszy Sakrament, Pismo Święte, abyś mógł zrozumieć, do jakiego stopnia cię kochałem i gdyby rodziny kochały mnie bardziej, bardziej mnie znały, bardziej mnie wzywały, dałbym im mój pokój, moje Miłosierdzie i Będę dla Ciebie wszystkim, co Ci wystarczy na wszystko, nie odmawiaj tej radości. Chciałbym, abyś cieszył się tym światłem, które rozświetli Twoje życie. Teraz błogosławię was dzieci w imię Trójcy Przenajświętszej.

Dodaj komentarz