Skip to content Skip to footer

Czy masz świadomość tego, jak wiele osób po rozwodach nieskutecznie poszukuje kolejnej miłości, partnerów, z którymi chcą spędzić resztę swoich dni? Niestety nierzadko okazuje się, że problemem nie jest druga osoba, ale oni sami. Ludzie ci często myślą, że są idealni, a w efekcie jest zupełnie odwrotnie. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ uważam, że zmianę trzeba zacząć od samego siebie! Nikt z nas nie jest idealny, ale warto dążyć do polepszenia tego stanu. Pamiętaj, że Bóg kocha wszystkich nas, niezależnie od wad i popełnionych grzechów. Prosi nas tylko o nawrócenie, modlitwę do Trójcy Świętej i uczęszczanie do Kościoła. Choć ludzie nie zawsze potrafią wybaczać, tak Bóg robi to zawsze, o czym koniecznie powinieneś pamiętać. Wszystko, co musisz zrobić, to po prostu się zmienić i poprosić o wybaczenie. Zacznij od pójscia do spowiedzi, wyrzuć z siebie wszystko, co leży Ci na sercu i zacznij od zera z czystym kontem, a więc bez grzechów.

Żyjemy w czasach trudnych, gdzie sytuacja staje się coraz gorsza, na czym mocno ucierpią nasze dzieci. To ostatni moment na to, aby zacząć się zmieniać i uczyć młodzież miłości do Boga. Naprawdę nie widzisz, że na Ziemi dzieje się coraz gorzej? Często występujące trzęsienia ziemi, potężne huragany, powodzie, kryzysy finansowe, a do tego pandemia, która nie chce się skończyć. Zatrzymaj się teraz na chwilę i pomyśl spokojnie, ile czasu poświęcałeś swoim dzieciom w ostatnim czasie. Oprócz tego przypomnij sobie, jak to wyglądało, kiedy sam byłeś mały jak bardzo rodzice byli na Tobie skupieni? Zapewne teraz powiesz, że przecież czasy bardzo się zmieniły. W XXI wieku mamy liczne technologie, musimy iść do przodu, rozwijać się i ciężko pracować, aby życie było lepsze. Gonimy za czymś, choć nie do końca wiemy za czym. Czy naprawdę tak ważne jest, aby mieć najlepsze auto, lepszy od sąsiada dom, modne ubrania i najlepszy telefon? Biegnąc za tymi dobrami materialnymi, które są domeną wyłącznie naszego życia doczesnego, oddalamy sie od naszych dzieci, rodzin i Boga. Przecież Jezus, czyli jego Syn, oddał za nas życie, aby było nam dane odpuszczenie wszystkich grzechów. To wtedy ludzie dostali szansę rozpoczęcia wszystkiego od nowa.

Pewnie teraz powiesz, że od tamtego czasu minęło ponad 2000 lat? To prawda, ale niestety uważam, że pomimo upływu tak długiego okresu, nic nie zmieniło się na lepsze, a jest wręcz odwrotnie, coraz gorzej. Dynamicznie się dziś rozwijamy, ale niestety technologie te praktycznie w całości nas angażują i odbierają resztki wolnego czasu. Może spróbuj na początek każdego dnia nie obejrzeć np. jednego programu w telewizji. Zapytasz po co? Aby zyskać, chociaż kilka minut, które będziesz mógł poświęcić na to, aby usiąść w pokoju czy na tarasie i przeczytać kilka stron bardzo ciekawej książki. Listę wartościowych lektur zostawię Ci na dole tego wpisu. Oprócz tego wykorzystaj ten wolny czas na to, aby zastanowić się poważnie, do czego i przede wszystkim, za czym tak biegniesz. Pamiętaj, że gdy przyjdzie kres życia ziemskiego, Bóg rozliczy nas nie ze zgromadzonego dobytku, a dowodów wiary. Przecież dóbr materialnych nie będziemy mogli ze sobą zabrać. Jeśli tylko Twoje dzieci będą blisko Boga, na pewno im pomoże, nawet gdy znajdą się w trudniejszej sytuacji, a więc dobytek nie jest najważniejszy.

Uważasz, że wysłanie dziecka do katolickiej szkoły zbliży je do Boga? Napewno tak, ale jeśli młody człowiek wraca do domu i nie praktykuje wiary, to edukacja niewiele da. Nie zapominaj o regularnym uczestnictwie w mszach świętych. Wycieczka do Kościoła kilka razy w roku, z okazji różnych świąt, to za mało. Wiara nie jest pielęgnowana, a to niestety oznacza, że bardzo szybko zniknie. Czy wiesz, że każdy tydzień to aż 168 godzin? Czy według Ciebie tak dużym wyzwaniem będzie poświęcenie Bogu chociaż 1 godziny, czyli wybranie się na niedzielną mszę?

Zatrzymaj się teraz i pomyśl, ile tak naprawdę czasu tracisz każdego dnia na kompletnie bezsensowe poszukiwanie mało istotnych rzeczy w Internecie. Ile marnujesz swojego życia na pisanie nic nieznaczących komentarzy, czy dzielenie się zdjęciami w sieci tylko po to, aby się pochwalić? O tym, na co tracimy czas, można by pisać godzinami! Wygospodarowanie tych 60 minut nie powinno więc stanowić problemu, prawda? Pamiętaj, że jako katolicy mamy obowiązek głosić słowo Boże i mówić zarówno o Bogu, jak i Jezusie oraz Maryi. Chcesz zrobić coś dobrego? Naucz swoje dziecko odmawiania modlitw i zachęć do tego, aby robiło to każdego wieczora. Zachęć młodego człowieka do tego, aby swoje żale wylewał do Jezusa. Dziecko już od najmłodszych lat powinno czuć, że Bóg jest blisko niego, zawsze skory do pomocy w trudnych chwilach. Pamiętasz jeszcze o Januszu, o którym wspominałem trochę wcześniej? Gdy obejrzałem polecane przez niego wywiady z Księdzem, spotkałem się z nim, a on polecił mi lekturę Biblii. Było to dla mnie coś kompletnie nowego, gdyż zupełnie szczerze, nigdy jej nie czytałem. Wiedziałem tylko tyle, że była to jakaś stara religijna księga traktująca o bardzo dawnych dziejach. Jednak zachęcony przez Janusza zacząłem ją czytać każdego dnia, na spokojnie po kilka stron. Ty też chciałbyś spróbować? W naszym serwisie znajdziesz Biblię w kilku różnych językach. Gorąco zachęcam do zakupu chociaż jednego egzemplarza, który powinien się znaleźć w każdym katolickim domu. Najlepiej trzymaj ją wyeksponowaną, w dobrze widocznym miejscu.

Wróćmy jednak do mojej historii nie będę ukrywał, że początkowo przygoda z czytaniem Biblii była dla mnie trudna. Język, w jakim napisany został Stary Testament, nie jest zbyt przystępny w XXI wieku. Trudno się go czyta, ale zdecydowanie nie zniechęcaj się. Pamiętaj, by poświęcić Biblii każdą wolną chwilę, którą uda Ci się wygospodarować. Staraj się zatrzymywać coraz częściej i sięgaj do Biblii, a stopniowo zaczniesz się uwalniać od czynności mało istotnych, które wcześniej zaprzątały Ci głowę. Oczywiście nie robiłem tego sam. Cała moja rodzina czytała Biblię i właśnie tak to wszystko się u nas zaczęło. W tym okresie nie działo się specjalnie dużo więcej – po prostu dodatkowo oglądaliśmy od czasu do czasu kolejne wywiady z Księdzem. Tak powoli nadszedł październik 2020. Pewnie pomyślisz teraz, że strasznie dużo zajęło nam czytanie Biblii, od kwietnia do października. Jednak pamiętaj, że poświęcaliśmy na to tylko chwilę, a do przeczytania jest bardzo dużo. Do tego czytanie Starego Testamentu jest bardzo trudne i dopiero przy Nowym Testamencie jest już o wiele łatwiej.

Jednak tak naprawdę jakie znaczenie ma to, ile czasu zajmie Ci przeczytanie Biblii? Nawet jeśli minie rok, to przecież nie jest to żaden wyścig. Czytaj w swoim tempie, powoli i ze zrozumieniem, czerpiąc z tego wiedzę i jednocząc się z Bogiem. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że sięgając po Biblię, zrobiłeś ten pierwszy, jakże ważny krok ku zmianom na lepsze. Gdy skończyliśmy czytać Biblię, nadszedł czas na zakup książek o tematyce religijnej. Wybraliśmy tytuły napisane przez osoby, które doświadczyły objawienia Maryi. Czytaliśmy również o Księdzu Dolindo oraz osobach, które słyszały głos Jezusa i którym powiedział on, co mają napisać, aby rozpowszechniać jego słowa na świecie. Poznaliśmy mnóstwo niesamowitych historii, które z pewnością poruszą również Ciebie. Obawiasz się, że braknie Ci na to czasu? Uwierz mi, że wystarczy zrezygnować z jednej, niepozornej, ale mało istotnej czynności, aby nagle zyskać nawet kilkanaście minut na lekturę dobrej książki. Jeśli nie wiesz od czego zacząć, listę ciekawych tytułów zamieszczam dla Ciebie na końcu to książki, które zdecydowanie najbardziej nas poruszyły.

Nie wspominałem jeszcze o tym, że w tzw. międzyczasie nasz syn przystępował do I Komunii Świętej. Niestety wszystko to zbiegło się z okresem panowania pandemii, a więc i poważnych ograniczeń w funkcjonowaniu społeczeństwa. Z Bożą pomocą udało nam się wszystko zorganizować, ale niestety z racji obostrzeń ceremonia odbyła się bez udziału naszej najbliższej rodziny. Dla nas najważniejsze jednak było to, że syn przyjął Jezusa do swojego serca. W zasadzie było to przełomowy moment w naszym życiu. Od tej chwili zaczęliśmy co niedzielę, wspólnie chodzić do Kościoła na mszę świętą. Oczywiście początki były dość trudne. Msze wydawały nam się dłużyć, a kazania były kompletnie niezrozumiałe. Na szczęście już po kilku tygodniach wszystko zaczęło się zmieniać. Zacząłem bardzo skupiać się na kazaniach, wsłuchiwać w nie i czerpałem radość z tego, że słyszałem o rzeczach, które dopiero co przeczytałem w Biblii. Co więcej, zaczęło się również zmieniać moje życie prywatne i zawodowe. Przede wszystkim w dużym stopniu udało mi się ograniczyć czas pracy. Choć niekiedy muszę nieco dłużej wykonywać swoje zawodowe obowiązki, to jednak mam teraz dużo więcej czasu zarówno dla swojej rodziny, jak i ludzi potrzebujących pomocy.